|
Agnieszka Rożnowska Repetycje październik 2009 r.
Wystawa w Galerii na Piętrze 16.10.2009r.
Agnieszka Rożnowska REPETYCJE
Pierwsze realizacje związane ze znakami mojego ciała powstały jeszcze na studiach w pracowni rysunku prowadzonej przez prof. A . Pepłońskiego, tam też realizowałam pierwszy performance pt. ”Mój chaos”. W Otwartej Pracowni w Krakowie wystawą „Ja-nie ja” zainicjowałam nowy cykl „Przemiany”, na który składały się obiekty „powietrzne” oraz grafiki. Cykl powstałych grafik jest tu sytuacją dość przewrotną, sięgam bowiem do jednej z najstarszych technik graficznych – wklęsłodruku - po to, by przekazać problem wyrażany dotąd poprzez bardziej ulotne, współczesne środki, takie jak wideo, obiekty, performance. Alchemia związana z procesem tworzenia grafik metodą wklęsłodruku nie jest przypadkowa; sam sposób przygotowania matryc, a następnie powielanie znaków daje kolejne możliwości znaczenia i zaznaczania . Znamienny jest proces drukowania, „wydobywania” z czerni rysunku, który ostatecznie otoczony jest bielą przestrzeni, bielą wszechświata. Technika, którą tym razem opracowuję moje znaki wymaga czasu, rządzi się własnym rytmem, mam tu na myśli proces obróbki matrycy: przygotowanie, trawienie, drukowanie. Powrót do tradycyjnej metody graficznej pozwolił jednocześnie na uporządkowanie prowadzonego dotychczas zapisu. Nietrwałość miejsc objętych „ładem” i pozostawianiem bezładu poza jego granicami jest procesem moich poszukiwań, w których wykorzystuję znaki budowane ciałem. Organizowanie przestrzeni, zabudowywanie i zamieszkiwanie jej tym razem ukazuję przy pomocy klasycznej metody graficznej, dzięki której przestrzeń została zdecydowanie oczyszczona. Możliwość posługiwania się szerokim spektrum środków wyrazu niesie za sobą szereg doświadczeń, bez których nie miałyby miejsca kolejne projekty. Proces artystyczny Forma znaków, którymi się posługuję ma istotne znaczenie w pracy z przestrzenią zastaną. Jednak każdorazowo jest ona nowym obszarem odkrywanym i zabudowywanym przeze mnie a konkretnie przez znaki mego ciała, które stają się swoistym medium. Wpisując się w przestrzeń nadaję jej nowe znaczenie, zespalam ją i zmieniam jej charakter. Pierwszą, odnoszącą się do problemu znaku i przestrzeni realizacją była ascetyczna wypowiedź prezentowana na wystawie Jeune Creation w Paryżu gdzie posłużyłam się półprzezroczystymi obiektami umieszczając je w białym sześciennym wnętrzu. W tym samym czasie powstała książka, której sposób łamania stron dyktował miejsce znaku (La Micro, “Pliage et depliage” 2001) Powstały nowe znaki, które wpisałam w przestrzeń Galerii Sztuki Współczesnej w Przemyślu, gdzie zwieńczeniem mego działania był performance. Bezpośrednio w przestrzeni wykonałam rysunek ciałem. Environment, które zbudowałam w Galerii na Piętrze w Koszalinie, zmieniło charakter wnętrza. Kiedy demontowałam podłogę i obiekty, galeria wróciła do dawnego porządku. W realizacji pt. Równowaga prezentowanej w BGSW w Słupsku podkreślałam dwoistość: ja – nie ja, równowaga- waga, życie – śmierć, północ – południe. Waga – równowaga tj. u starożytnych żydów stan rzeczy, przy którym złe szkodliwe duchy i demony są bezsilne. Przestrzeń nacechowana historią powodowała dodatkowe zawahania. Galeria Baszta Czarownic była miejscem straceń kobiet zajmujących się magią. W XVII wieku stracono ostatnią rzekomą „czarownicę”. Charakter miejsc i ich znaczenia okazuje się być nieprzypadkowy. Podczas wystawy pt. ”Płynność” po raz pierwszy organizowałam swoją przestrzeń w zdecydowanie inny jak dotychczas sposób. Podkreśliłam jej charakter poprzez rzutowany z wideoprojektorów obraz. Jeden z projektorów poruszając się opisywał całą kubaturę wnętrza. W Otwartej Pracowni w Krakowie wystawą „Ja-nie ja” zainicjowałam nowy cykl „Przemian”, na który składają się obiekty „powietrzne” oraz grafiki. Cykl grafik „Przemiany” z podtytułem „Fragmenty” prezentowany w ASP w Poznaniu rozpoczął realizację pracy doktorskiej i stanowił zdecydowany powrót do grafiki warsztatowej(wklęsłodruki).W kolejnych realizacjach wykorzystywałam różne media zależne od miejsca i podejmowanego problemu: Instalacja video w Policku, obiekty przestrzenne w wystawie „Z piętra na parter” w Galerii na Piętrze w Koszalinie, obiekt graficzny „Ciało, znak, przestrzeń” w Galerii Naród Sobie w Poznaniu, czy environment „Ćwiczenia z przestrzeni” w galerii Wozownia w Toruniu. Wszystkie realizacje budowane są za pomocą zbioru znaków utworzonych z własnego ciała, które stanowi nośnik znaczeń. Wykorzystując ciało badam relacje z przestrzenią, w której funkcjonuje, nadaje jej nowe znaczenie lub przywracam jej pamięć. Nie bez znaczenie jest tu kolor: biel i czerń, gdzie biel określa głębię wszechświata a czerń mieści w sobie wszystkie barwy. W realizacji „Ciało, znak, przestrzeń” głównym medium są grafiki-wklęsłodruki, z których został utworzony obiekt; ten powrót do tradycyjnego warsztatu podkreśla potrzebę obcowania z szeroko pojmowaną alchemią. W świecie znaków i znaczeń zakreślam i opisuje przestrzenie własne mając na uwadze ich ulotność i niepowtarzalność. Niepowtarzalność cechuje zarazem technikę graficzną, w której zrealizowałam projekt doktorski zamykający znaczący dla mnie etap poszukiwań twórczych. Projekt Temat, który chciałabym podjąć w projekcie jest nieodzownie związany z moimi zmaganiami twórczymi i realizacjami, które powstały na przestrzeni ostatnich sześciu lat. A główny problem, który można odczytać z powstałych realizacji, oscyluje wokół ciała, przestrzeni i znaku. Zmaganie się z przestrzenią zastaną, opisywanie jej i zagęszczanie znakami własnego ciała stanowi dla mnie swego rodzaju zapis chwili, miejsca, zdarzenia. Każdorazowo podjęte działanie stanowi próbę wyrażenia-niewyrażalnego, opisania przestrzeni, której pustka prowokuje do zapełniania. Odnajdywanie obszarów, w obrębie których istnieje potrzeba znaczenia, zakreślenia przestrzeni własnej. Nietrwałość miejsc objętych „ładem” i pozostawianiem bezładu poza ich granicami jest procesem moich poszukiwań, w których wykorzystuję znaki budowane ciałem. Organizowanie przestrzeni, zabudowywanie i zamieszkiwanie jej towarzyszy człowiekowi od prehistorii. W moim projekcie chciałabym skupić się na szczególnych przykładach „znaczenia” przestrzeni poprzez szeroko pojęte przebywanie w niej człowieka. Co dzisiaj jest realne, a co nierealne? Jakie jest miejsce człowieka w świecie znaków czy też na odwrót? Te rozważania wiążą się z moimi poszukiwaniami, w obrębie których posługuję się ciałem-znakiem wobec, czy raczej wraz z przestrzenią. Poszerzeniem moich poszukiwań związanych ze znakiem, znaczeniem, gestem i przestrzenią staje się obecnie obszar społeczny. Prace o takim charakterze miały już miejsce pod koniec lat 90., gdzie nawiązując do „współczesnych nomadów” rejestrowałam ludzi bezdomnych, czy - jak w projekcie „Tylko w przenośni jestem bytem” - podkreślałam miejsca ich obecności. Idąc śladem Derridy, myślę o przestrzeni nie w sposób statyczny, a raczej niezwykle zmienny, dynamiczny, gdzie nie ma miejsca żadne przyporządkowanie, a każda sytuacja może powołać nowy sposób odczytu danego obszaru. Świadomie zadaję pytania: czym jest ciało, przestrzeń, gest? Nie oczekuję jednoznacznych odpowiedzi, bowiem w dzisiejszej rzeczywistości wszystko może się zdarzyć, a ciało - jak pisze Alicja Kępińska - ” Nie chce już być ani przedmiotem metafizycznej kontemplacji, ani naczyniem obsesyjnie poszukiwanej tożsamości.(…) Nie chce też już być tylko pojemnikiem dla duszy. Na własną rękę żegna się z Kartezjuszem. Chce być otwartym i płynnym projektem postewolucyjnym”(A. Kępińska „Sztuka w kulturze płynności”) Agnieszka Rożnowska Fragmenty ekspozycji w Galerii na Piętrze:
|
AKTUALNOŚCI
ANDRZEJ SŁOWIK
|
|
Agnieszka Rożnowska - Repetycje
Program:
Wystawa rysunku i malarstwa Pa...







